niedziela, 16 kwietnia 2017

MAY'n'RACE

Pewien rudzielec,
który w jednej ze skandynawskich krain
wmieszał się w tłum
 i niczym (oczywiście z wyglądu) się nie wyróżnia,
a znany Wam
 pod pseudonimem KRYZYS, 
zaprosił mnie do naskrobania kilku 
koślawych kresek w związku z :

https://web.facebook.com/events/409985729367330/

co uczyniłem z ogromną przyjemnością!
Fiksedink życzy dobrej imprezy!
Wychlajcie tyle piwska żeby
Odynowi w Valhalli  się odbijało!





pOSTRO!

poniedziałek, 20 marca 2017

WROSTRO 2017

10 lat Wrocławskich Kurierów Rowerowych!

Chłopaki z WKR zapraszają na kolejną,rocznicową,edycję WROSTRO!
Będzie masa krytyczna,alejkoty,mejnrejs,goldsprinty,sprinty,
zawody na velodromie,muzyka,tańce,bruki,mosty i krasnale!
A wszystko odbędzie się 31.03 - 2.04. oczywiście 2017...
i oczywiście we Wrocławiu!
Więcej szczegółów na:
oraz 

Ja (fiksedink)
 pragnę podziękować Wrocławskim Kurierom oczywiście Rowerowym
 za zaproszenie do współpracy w tym przedsięwzięciu!
A owoc niewytłumaczalnych sprzężeń zachodzących 
w tej galaretowatej glajdzie wypełniającej górną część
organu,który zadomowił się na moim karku 
prezentuję poniżej.   





pOSTRO!

sobota, 31 grudnia 2016

jestem ostrym kołem fiksedinka...

... JESTEM OSTRYM KOŁEM FIKSEDINKA ...

... I NAPRAWDĘ MUSZĘ SPORO SIĘ NAJEŹDZIĆ ...

... WIĘC JAK JUŻ DOPADNĘ DO WODOPOJU ...

... TO PIJĘ ...

... PIJĘ , PIJĘ , PIJĘ PIJĘPIJEpIJepjE i pjjjem ...

... i fTetyn apafeejezt-EnaaAaem! ...yehĆ ...

... A DOo DOMUuu DALEKo ...
OZTE KOO!

niedziela, 18 grudnia 2016

przymarzłe dundle











chyba nie  myślisz że fiksedink zagrzebał się gdzieś pod stertą
gnijących liści czekając na kojące promyki  wiosennego słoneczka?!
fiksedink czuwa! fiksedink trzyma łyde na pulsie! fiksedink radzi ...
chcąc zjeść dundla przymarzłego do wąsa musisz się liczyć z tym 
że jak bryłka bursztynu z robalem wewnątrz 
i on ( dundel ) będzie zawierał w sobie włos z owego wąsa 
od którego został tak łapczywie oderwany
a który to włos będzie cię giglotał w podniebienie 
utrudniając połknięcie tej jakże istotnej porcji kalorii 
niezbędnej by przetrwać w tych trudnych zimowych
warunkach pogodowych ...no chyba że nie masz wąsa ...
ale jak nie masz wąsa to z tobą nie jeżdżę ...
no bo dlaczego ktoś ma mieć lepiej od fiksedinka ... ?



czwartek, 1 września 2016

..łbem pochylonym..






















 wyrwawszy się z matni dnia powszedniego, jadę.
 łbem pochylonym tuż nad kołem znaczę ślad w tym 
dniu powszednim.ślad mej podróży, jak w galarecie 
gęstej, niewidocznej dla oka, nożem znaczę.
nożem ostrym.
to nic że zaraz za moimi plecami wszystko to się 
zasklepia.zarasta tym dniem powszednim.
lecz ja ,tę wyrwę wyrzynając łbem pochylonym,
w niej pozostaję.a więc poza tą powszedniością jestem
z tym łbem tam na dole. i wyszczerzam kły sam do siebie!

pOSTRO!


sobota, 20 sierpnia 2016

co mogłoby się zdarzyć pod krzyżem w Lulinie...?













wybraliśmy się z Arkiem pojeździć na rowerach.
gdzieś tam, niedaleko, bez specjalnego planu. 
tak o.
mijaliśmy miasteczka i wsie, które znam,
bo wielokrotnie przez nie przejeżdżam ...
ze spuszczoną głową pochłoniętą jazdą.
i okazało się, że wcale nie znam tych miejsc!
ja tylko wiem gdzie one są.
a wystarczy się po prostu zatrzymać 
i rozejrzeć wokół a wówczas opada kurtyna
przelotności wrażeń doczesnych odsłaniając 
rzeczy, które wcześniej wydawały się
być zasłonięte zasłoną jakąś nieprzeniknioną...czy jakoś tam. 
w każdym bądź razie wystarczy wziąć mapę dowolnego
powiatu i wybrać te najbardziej niepozorne z dróg,
te malowane cienką kreską, by znaleźć ukojenie
i zanurzyć się w pejzażu i stać się jego częścią 
jak sarna żrąca coś na ściernisku...
lub motylek biały taki.
i, aby poczuć tę ulotność błogą
 nie trzeba wcale oddalać się tak bardzo od miasta
...
co oczywiście nie znaczy , że my się nie oddaliliśmy.
...
nie będzie tu opisu miejsc, dróg i punktów gastronomicznych 
bo to nie jest przewodnik turystyczny czy poradnik jakiś.
po prostu...zrób to sam (człowieku)...rozejrzyj się(człowieku)...
przejeżdżałeś (człowieku) gdzieś autem-pociągiem...
i coś cię (człowieku) zainteresowało...
przykuło twoją (człowieku) uwagę...
wsiądź na rower (człowieku...najlepiej człowieku ostre)...
 i pojedź tam (...) a reszta sama się dopisze.
i być może spotkamy się kiedyś w drodze!
pOSTRO!(człowieku)

ale...co do kroćset  mogły by mieć miejsce pod krzyżem w Lulinie?!
heh!